DO TRZYMANIA DZIECI W RYZACH

Święto Mikołaja stało się właściwie dopiero pod wpływem średniowiecznych szkół klasztornych i pedagogicznych wysił­ków Oświecenia nieodłącznym elementem mieszczańskiego życia społecznego. Św. Mikołaj stał się dobrym środkiem wspomagającym wychowanie. I już dawno przestałby być aktual­ny, gdyby nie nadawał się tak dobrze do trzymania dzieci w ry­zach. Kto nie zna sytuacji, w której „wypożyczony” św. Mikołaj w nieprzytulnej sali głośno wywołuje imię jakiegoś Rafałka czy Beatki, którzy słyszą z jego ust, że odtąd muszą już być grzecz­ni, rano chętnie wstawać i pomagać mamie zmywać naczynia. Słodycze, które otrzymują, nabierają wtedy odrobinę gorzka­wego smaku

Witaj na mojej stronie o dzieciach i relacjach w rodzinie! Znajdziesz tutaj wiele porad zaczerpniętych z życia mojego i moich znajomych . Mam nadzieję, że podoba Ci się taka tematyka. Zapraszam do czytania!