DZIECKO I SŁOWO BÓG

Tymczasem dziecko przyswoiło już sobie obce słowo „Bóg” i jest nim szalenie zajęte. Myśli dalej i próbuje sobie wyobra­żać. Czasem zajmuje się tym jak bajką, ale nie tą z gatunku: Był kiedyś…, ponieważ usiłuje odkryć Boga w swoim małym światku: Może jest za drzewem, a może to blaszany kogucik na kościelnym dachu? Zobaczyło Go, za oknem, na suficie albo przed kościołem .— kościół to przecież Jego dom! To jedno dziecko rozumie doskonale: „On jest naprawdę”. Pewne przeżycia albo nastroje kojarzą mu się ze słowem „Bóg” Dziwne, ale dziecko widzi związek między mgłą w le­sie a Bogiem: „Przeszedłem przez Boga”.

Witaj na mojej stronie o dzieciach i relacjach w rodzinie! Znajdziesz tutaj wiele porad zaczerpniętych z życia mojego i moich znajomych . Mam nadzieję, że podoba Ci się taka tematyka. Zapraszam do czytania!