DZIECKO PRAGNIE KONTAKTU Z BOGIEM

Nie spycha ich na bok, chcąc zająć ich miejsce. Dziewięcio­letni chłopiec zapytał: „Czy Bóg jest w deszczu? Nie, przecież On sam stworzył deszcz, więc nie może w nim siedzieć!”. Czy możemy poza tym o Bogu, który jest — jak wyraziło się pewne dziecko — „kimś Najszczególniejszym”, mówić w spo­sób tak ogólny? „Czy Bóg jest wszędzie? — zapytał czterola­tek. — Kiedy ja nie wiem, gdzie to jest, nie mogę Go znaleźć!” Inny chłopiec miał ze strychu przynieść żelazko; kiedy ledwie żywy ze strachu o mało nie spadł ze schodów, usłyszał: „Dla­czego się boisz, przecież wiesz, że Bóg jest wszędzie”. „Tak — odpowiedział — chciałbym jednak, żeby mi podał rękę.” Inny­mi słowy, cóż mi z takiego uogólnienia. Chciałbym, żeby On mi podał rękę, stał się kimś bardzo, bardzo niezwykłym dla mnie. Dziecko pragnie kontaktu z Bogiem.

Witaj na mojej stronie o dzieciach i relacjach w rodzinie! Znajdziesz tutaj wiele porad zaczerpniętych z życia mojego i moich znajomych . Mam nadzieję, że podoba Ci się taka tematyka. Zapraszam do czytania!