ODIZOLOWANIE UMYSŁU

W prakty­ce oznaczałoby to wyzbycie się wszelkich środków artykulacji, propagowanie imbecylizmu – pisze Polanyi – wszak głównym narzędziem indoktrynowania nas pewnymi założeniami są kate­gorie języka. Trzeba by więc odizolować umysł od mowy, a następnie od wszelkiej społeczności, która nawet przez prostą kooperację wpaja każdemu ze swych członków jakiś rutynowy stosunek do doświadczenia. Odnotowane przypadki osób wzra­stających wśród zwierzęcych hord dowodzą, iż izolacja taka „nie rozwija nowych wizji świata w miejsce tych, jakie powstałyby pod waływem którejkolwiek ze znanych tradycji. Przeciwnie, nie umiejąc posługiwać się środkami, których dostarcza zbiorowość, [osoby te] zatrzymały się na poziomie niemowlęcia. Zamiast wy­naleźć odmienne środki, straciły szanse na nauczenie się kiedykol­wiek, jak środków takich używać.”

Witaj na mojej stronie o dzieciach i relacjach w rodzinie! Znajdziesz tutaj wiele porad zaczerpniętych z życia mojego i moich znajomych . Mam nadzieję, że podoba Ci się taka tematyka. Zapraszam do czytania!